Ile (za)płacimy za „dobrą zmianę” w inwestycjach?
Drugi kwartał z rzędu spadku inwestycji – tym razem o niemal 5 proc. – to kolejne poważne ostrzeżenie dla rządzących. Nikt – nawet najwięksi pesymiści – nie spodziewał się takiego spadku. Większość analityków oczekiwała niewielkiego wzrostu. Mowa tu nie o prognozach sprzed „dobrej zmiany" – te wskazywały na wzrost inwestycji o prawie 7 proc., ale o szacunkach na dzień przed publikacją informacji GUS. Poprzednim razem w tej skali inwestycje zmniejszyły się w IV kwartale 2012 roku. Ale wtedy Polska stawiała czoło skutkom kryzysu fiskalnego w strefie euro. Teraz koniunktura u naszych głównych partnerów handlowych jest najlepsza od pięciu lat.
Spadek inwestycji w II kwartale odjął od wzrostu PKB blisko 1 pkt proc. Gdyby „dobra zmiana" w inwestycjach oznaczała chociaż stagnację, a nie spadek, to PKB w II kwartale zwiększyłby...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
