Schulz z Merkel lub przeciw
Niemieccy socjaldemokraci chcą przestać być tłem dla pani kanclerz, w czym ma im pomóc nowy przywódca.
Martin Schulz, były szef Parlamentu Europejskiego, wrócił po latach do Niemiec i nieoczekiwanie został mężem opatrznościowym najstarszej niemieckiej partii politycznej, SPD. Będzie nie tylko kandydatem socjaldemokratów na kanclerza we wrześniowych wyborach parlamentarnych i tym samym konkurentem Angeli Merkel. Tego się spodziewano. Niespodzianką jest, że Schulz objąć ma kierownictwo SPD oraz że nie zostanie członkiem gabinetu Merkel, przynajmniej do wyborów.
Niespodzianką jest roszada w rządzie. Obecny szef dyplomacji Frank-Walter Steinmeier zostanie zapewne 12 lutego prezydentem RFN, będąc kandydatem popieranym zarówno przez SPD, jak i CDU/CSU. Jego stanowisko zajmie Sigmar Gabriel, przewodniczący SPD, minister gospodarki i wicekanclerz w obecnej koalicji. Sam to wszystko wymyślił, o czym najpierw...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
