Żniwa w zbrojeniówce: wraca praca na zmiany
Fabryki broni są w szoku: zamiast przestojów, będzie zajęcie na lata i setki nowych etatów. zbigniew lentowicz
Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) musi w części fabryk broni zatrudnić więcej ludzi i wprowadzić pracę wielozmianową. Obronny koncern unika konkretnych deklaracji, ilu fachowców przyjmie w najbliższym okresie. – Chodzi o setki specjalistów przede wszystkim dla zakładów, które ostatnio zdobyły znaczące zamówienia MON – mówi Łukasz Prus z PGZ.
To konieczne, by wywiązać się z wielomiliardowych umów.
Arkadiusz Siwko, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej mówi, że dla wielu spółek obronnych wprowadzenie dodatkowej zmiany to rewolucja, załogi nawykły do innego tempa i fajrantu o 14.30.
Należący do Skarbu Państwa holding integrujący 60 kluczowych spółek zbrojeniowych o rocznych przychodach sięgających 5 mld zł i zatrudniający ok. 20 tys. pracowników miał w zeszłym roku prawdziwe kontraktowe żniwa. Gigantyczne, warte ponad 4 mld zł zamówienie MON na system haubic Krab trafiło m.in. do Huty Stalowa Wola. HSW realizuje też miliardową umowę na dostawy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
