Chętni mogą popatrzeć z góry
Andrzej Jończyk Technologia nie odseparuje nas od rzeczywistości. Ale idziemy w kierunku urządzeń, które zastąpią inne ekrany – mówi założyciel polsko-amerykańskiej firmy VR Global.
Rz: Rzeczywistość realna czy wirtualna (VR)?
Ta, która w danym momencie jest nam potrzebna. Czasem chcemy zobaczyć wymyślony świat zamiast rzeczywistości, przeżyć coś, co normalnie nie jest możliwe. Albo zbudować wizję w świecie wirtualnym, aby później przenieść ją do świata prawdziwego. Innym razem przenosimy realną rzeczywistość w wirtualną, by pokazać miejsca odległe i trudno dostępne. VR to narzędzie, dzięki któremu możemy zobaczyć więcej.
VR i AR (rzeczywistość rozszerzona) będą przyszłością nas wszystkich?
Technologia nie odseparuje nas od rzeczywistości. Ale idziemy w kierunku używanego na co dzień urządzenia – okularów, soczewek kontaktowych – które zastąpi inne, dotychczas używane ekrany.
Według analityków Goldman Sachs, rynek VR będzie wart 80 mld dol. w 2025 r.?
Ja raczej patrzę na „krzywą hype'u" tej technologii. Silny wzrost, szybkie dojście do szczytu, gdy wszyscy mówią, że wszystko zostanie zmienione, po czym okazuje się, że niekoniecznie. I krzywa spada do poprzedniego poziomu. Już minęliśmy najwyższy punkt, a emocje związane z VR i AR zostały ostudzone. I bardzo dobrze, bo nie wymyślamy już 50 nowych urządzeń na minutę, tylko pracujemy nad doprowadzeniem technologii do stanu powszechnej używalności, standardami....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
