Program 500+ już nie nakręca konsumpcji nad Wisłą
Prezenty wyborcze z 2019 r. miały dać impuls gospodarce, by złagodzić skutki spowolnienia płynącego z zagranicy. Ale wygląda na to, że nic z tych planów nie wyszło.
– W drugiej połowie roku w efekcie rządowych działań w kieszeniach Polaków pojawiło się więcej pieniędzy i można się było spodziewać wyraźnie wyższego wzrostu konsumpcji – mówi Piotr Bielski, główny ekonomista Santander Bank Polska. – Jednak ten efekt się nie pojawił – dodaje.
Wprost przeciwnie: w IV kw. 2019 r. dynamika popytu gospodarstw domowych dosyć ostro wyhamowała. W II kw. wynosiła 4,4 proc., w III kw. spadła do 3,9 proc., a w IV kw. – już do ok. 3,5 proc. – wynika z szacunków ekonomistów (szacunków, bo GUS nie przedstawił jeszcze informacji za ostatni kwartał zeszłego roku). Co gorsza, okazało się, że tak znaczne schłodzenie konsumpcji było główną przyczyna dosyć ostrego hamowania całej gospodarki w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
