Rzecznika praw pacjenta zalały skargi od poszkodowanych
Kolejny rok był rekordowy, jeśli chodzi o liczbę sygnałów napływających do biura RPP. Powód? Klęska służby zdrowia w starciu z pandemią.
Kłopoty z dodzwonieniem się do przychodni, dostępem do szpitali i braki w opiece psychiatrycznej – taki obraz polskiej służby zdrowia wyłania się ze sprawozdania za 2021 r., które przygotował rzecznik praw pacjenta (RPP) Bartłomiej Chmielowiec.
To najważniejszy dokument pokazujący stan przestrzegania praw pacjentów, a już wcześniejsze sprawozdanie, za 2020 r., było wymowne. Wynikało z niego, że rzecznik otrzymał 136 tys. sygnałów od pacjentów, o 58 proc. więcej niż w 2019 r., co było największym wzrostem od lat. Z najnowszego dokumentu wynika, że rekord znów został pobity. Tym razem liczba zgłoszeń wzrosła o 21 proc., do poziomu 164 tys.
Bartłomiej Chmielowiec mówi „Rzeczpospolitej”,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)