Rolnicy biją w Zielony Ład, nie w UE
W protestach grup zawodowych zawsze chodzi o indywidualne interesy. Rolnicy również walczą o swój. W mniejszym stopniu liczy się interes państwa.
Ten ostatni to wypadkowa tysięcy czynników. Można by spytać, czy w tej grze interesów perspektywa manifestujących producentów rolnych rzeczywiście jest najważniejsza? Czy nie ważniejszy jest np. interes konsumenta, który podąża za niższą ceną. Albo interes przyszłych pokoleń, dla których europejskie elity forsują Zielony Ład w walce o klimat? Kto ma to zważyć, podjąć decyzję? W naszym, polskim, przypadku to nawet nie sprawa rządu, który ma ręce skrępowane...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)