Saga frankowa drenuje banki
Mleko się już rozlało, banki ponoszą ogromne koszty rezerw na kredyty we frankach. Czy uchwała SN coś zmieni?
Długo wyczekiwana tzw. uchwała frankowa Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, raczej nie zrewolucjonizuje relacji na linii banki – frankowicze. Z ustnego uzasadnienie, odczytanego w czwartek po południu, wynika, że SN orzeka zgodnie z dotychczasowy orzecznictwem TSUE.
SN opowiada się za konsumentem
Izba Cywila odpowiadała na sześć pytań dotyczących kluczowych rozstrzygnięć w postępowaniach dotyczących kredytów w CHF. Potwierdziła przykładowo, tzw. teorię dwóch kondycji, wskazując, że nie ma podstaw do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Stwierdzono też, że bieg przedawnienia roszczeń rozpoczyna się po dniu, gdy kredytobiorca zakwestionował zobowiązanie.
Takie stanowisko SN jest korzystna dla konsumentów, zgodnie z wyrokami TSUE, jakie ukształtowały linią orzeczniczą w sądach. Przypomnijmy, że obecnie frankowicze wygrywają 99 proc. spraw, a 98 proc. kończy się unieważnieniem umowy kredytowej i nadzieją na uzyskanie tzw. darmowego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta