Tropy prowadzą do Dubaju
Udziały w giełdzie kryptowalut trafiły do trzech spółek w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – ustaliła „Rzeczpospolita”. Te z kolei były kontrolowane przez firmy w Luksemburgu, należące do zaginionego założyciela Zondacrypto.
– To są pieniądze związane z wielkimi piramidami finansowymi powiązanymi z rosyjskimi mafiami, z rosyjskimi służbami. W tym środowisku rozwijała się przez lata działalność tej firmy. Przypomnę rok 2022, tajemnicze zaginięcie prezesa, zmiany własnościowe, również różne relacje z zagranicznymi firmami powiązanymi z Rosją – tak enigmatycznie o giełdzie Zondacrypto mówił na konferencji prasowej w zeszły piątek minister Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych. Kontekst był szczególny – Sejmowi nie udało się odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów, mimo że największa obecnie polska kryptogiełda, oficjalnie prowadzona w Estonii, chwieje się w posadach.
Śledztwo w sprawie podejrzenia oszustwa wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Premier Donald Tusk ujawnił, że środki finansowe z firmy Zondacrypto trafiały bezpośrednio do podmiotów i osób powiązanych z polską polityką, w tym do Instytutu Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry i Fundacji Dobry Rząd Przemysława Wiplera z Konfederacji. – Zondacrypto była też sponsorem strategicznym konferencji CPAC w Rzeszowie, tuż przed wyborami prezydenckimi, służącej promocji Karola Nawrockiego – dodawał premier. Straty inwestorów szacowane są na 350 mln zł.
Czy Zonda prała mafijne pieniądze?
Żeby zrozumieć, co stoi za tą wielką aferą, musimy cofnąć się w czasie. Zondacrypto (lub Zonda) to...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
