Seks wciąż dzieli Polaków
Co drugi Polak jest za edukacją zdrowotną w obecnie zaproponowanym kształcie, czyli bez części dotyczącej zdrowia seksualnego – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.
Edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym – podało kilka dni temu Ministerstwo Edukacji Narodowej. Z jednym wyjątkiem – tzw. komponent dotyczący zdrowia seksualnego będzie nieobowiązkowy. A dziecko będzie brało udział w takich zajęciach za zgodą rodziców. Właśnie się rozstrzyga, czy będzie to jedna czy dwie lekcje w roku.
– Edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa już od ubiegłego roku – wtedy, kiedy wprowadzaliśmy ten przedmiot. To nie tylko moje zdanie, ale także Barbary Nowackiej i Katarzyny Lubnauer. Ale niektórzy koalicjanci, a mam na myśli PSL, nie dali się do tego przekonać. W ubiegłym roku była jednak wokół tego przedmiotu polityczna burza, więc ministra Nowacka podjęła decyzję o tym, by był to przedmiot fakultatywny – mówi „Rzeczpospolitej” w podcaście „Szkoła na nowo” Paulina Piechna-Więckiewicz, wiceministra edukacji z ramienia Lewicy. – Postanowiliśmy, że przez rok będziemy się przyglądać jak ten przedmiot działa, jaki jest jego odbiór społeczny. I na tej podstawie teraz ministra Nowacka podjęła taką właśnie decyzję – dodaje polityczka.
Swoją decyzję o zmianie wagi nowego przedmiotu ministra edukacji Barbara Nowacka ogłosiła z tygodniowym opóźnieniem (miała zapaść do końca marca z uwagi na konieczną organizację roku szkolnego). Dlaczego? – Ministra Nowacka do ostatniej chwili walczyła o ten przedmiot, bo część koalicjantów nie chciała zgodzić się na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
