Iran i Trump nie chcą wojny
Irańczycy nie wysłali negocjatorów do Islamabadu. Prezydent USA nie ogłosił wielkiego ataku na Iran i znowu przedłużył ultimatum. Wypracowanie długotrwałego pokoju wymaga jednak czasu i skłonności obu stron do kompromisu.
– Żadna ze stron nie jest zainteresowana wznowieniem wojny. Szanse na porozumienie pokojowe w Islamabadzie są teraz nikłe. Mam jednak nadzieję, że osiągnięte zostanie porozumienie w sprawie kontynuacji zawieszenia broni, a trudne negocjacje zostaną pozostawione ekspertom, na przykład dyplomatom i specjalistom od kwestii nuklearnych – tak tuż przed przedłużeniem przez Trumpa ultimatum mówił „Rzeczpospolitej” Volker Perthes, dyrektor think tanku Niemieckiego Instytutu do spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP), znawca spraw irańskich.
Dlaczego Trump przedłużył zawieszenie broni
Amerykański prezydent zadecydował we wtorek wieczorem o przedłużeniu zawieszenia broni, które miało trwać do środy, 22 kwietnia. Jak napisał na swoim portalu, uczynił to na prośbę pakistańskich mediatorów: dowódcy armii marszałka polnego Asima Munira i premiera Shehbaza Sharifa. Tłumaczył też, że „rząd Iranu” (takiego określenia, a nie „reżim” użył) jest bardzo podzielony w sprawie rozmów z Amerykanami i trzeba mu dać czas na wypracowanie wspólnego stanowiska.
Wcześniej po raz kolejny mieliśmy do czynienia z huśtawką emocji i ciągłymi zmianami decyzji w Białym Domu. Przez kilkanaście godzin Trump przekazywał różnym amerykańskim mediom i ogłaszał na platformie Truth Social niespójne deklaracje. Była mowa o tym, że nie przedłuży ultimatum, jeżeli nie dojdzie zaraz do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
