Cyfrowa suwerenność jest fundamentem bezpieczeństwa Polski
Polska buduje dziś swoją cyfrową suwerenność i bezpieczeństwo, ale jego trwałość zależy od tego, czy jako społeczeństwo zrozumiemy, że w cyberprzestrzeni wszyscy jesteśmy na pierwszej linii frontu.
Granice państw nie kończą się dziś na szlabanach granicznych. W dobie totalnej cyfryzacji, prawdziwa linia frontu przebiega przez serwerownie, światłowody i algorytmy. Wojna w Ukrainie bezlitośnie obnażyła nową prawdę geopolityczną: państwo, które nie kontroluje swojej infrastruktury cyfrowej, traci realną zdolność do egzekwowania prawa i ochrony swoich obywateli. Polska, znajdująca się w samym centrum tego technologicznego napięcia jako hub logistyczny dla walczącej Ukrainy, stała się najczęściej atakowanym krajem w europejskiej cyberprzestrzeni. Uderzenia w naszą infrastrukturę są dziś częstsze niż te wymierzone bezpośrednio w Ukrainę. Przełom roku 2025 i 2026 przyniósł koniec cyfrowej beztroski.
Skala oblężenia
Dane za rok 2025 są porażające. Polskie zespoły CSIRT poziomu krajowego obsłużyły łącznie blisko 273 tysiące incydentów, co oznacza drastyczny wzrost o 144 proc. rok do roku. To nie są już tylko działania pojedynczych hakerów. To skoordynowana, masowa agresja prowadzona przez grupy APT powiązane ze służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej oraz Białorusi.
Ataki przestały ograniczać się do kradzieży danych, ich celem stała się fizyczna destrukcja. Pod koniec grudnia 2025 r. Polska doświadczyła pierwszego w historii skoordynowanego uderzenia sabotażowego na sektor energii. Za pomocą oprogramowania typu wiper,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
