Wielki kontrakt, mała rola? Polski biznes na peryferiach atomu
Amerykanie traktują budowę elektrowni jądrowej w Polsce jak kolejne przedsięwzięcie biznesowe, nie mają motywacji, by szeroko angażować polskie firmy – pisze wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa
Mimo całkowitego braku systemowego wsparcia państwa dla polskiego biznesu oraz wieloletnich zaniedbań w tym obszarze urzędnicy w ostatnim czasie ze szczególną intensywnością lansują w przestrzeni publicznej hasła o konieczności „repolonizacji gospodarki”. Mam okazję obserwować ten rozdźwięk z bliska przy okazji budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Choczewie, którą na zlecenie polskiego rządu mają wybudować Amerykanie. Na podstawie własnych obserwacji stawiam tezę, że wbrew politycznym deklaracjom polski biznes może utknąć na najniższych szczeblach łańcucha wartości tego projektu.
Choć Amerykanie uważnie wsłuchują się w polską debatę na temat „local content”, los polskiego biznesu pozostaje dla nich sprawą zdecydowanie drugorzędną. Trudno...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
