Zbrojeniówka wciąż daje zarobić inwestorom
Od początku roku rosną akcje większości dużych spółek zbrojeniowych w USA i Europie. Sygnałem ostrzegawczym może być jednak spadek kursu CSG od debiutu o ponad 30 proc.
Z punktu widzenia akcjonariuszy największych koncernów zbrojeniowych, obecne zawirowania na świecie wydają się być dobrą wiadomością. Wojny wymagają uzbrojenia, a jeśli magazyny amunicji i pocisków pustoszeją, to zapasy znów trzeba będzie uzupełnić. Głównym problemem branży jest obecnie nie brak zamówień, a raczej brak odpowiednio dużych zdolności produkcyjnych.
Ta sytuacja ma odzwierciedlenie w kursach giełdowych największych tego typu podmiotów. I tak np. notowania największego koncernu zbrojeniowego świata – amerykańskiego Lockheed Martin od początku roku zyskały ok. 20 proc., a momentami było to nawet ponad 30 proc. Wpływ na tę zmianę może mieć m.in. rekordowy portfel zamówień spółki, który na najbliższe lata wynosi prawie 200 mld dol. Prawie 20-procentowy wzrost odnotowali także inni potentaci zza Atlantyku – Northrop Grumman czy L3Harris Technologies.
Na tym tle znacznie gorzej radzą sobie General...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)