Słynny bomber wśród zatrzymanych
Jeden z ujętych w sprawie ostatnich fałszywych alarmów w Warszawie już wcześniej parał się tym procederem – ustaliła „Rzeczpospolita”. Był w grupie hakerów odpowiedzialnych za paraliż blisko 400 urzędów w Polsce.
To trzej młodzi Polacy mają stać za wywołaniem fałszywych alarmów w Warszawie, m.in. wobec Telewizji Republika. Jeden z nich to cyberrecydywista – już wcześniej w ten sam sposób „testował służby”. Mężczyźni nie mają jednak żadnego związku ze zgłoszeniem pożaru w mieszkaniu prezydenta Karola Nawrockiego. Przynajmniej nic na to obecnie nie wskazuje – ustaliło Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC).
Trzymiesięczny areszt
O zatrzymaniach poinformował w środę rano w TVN24 szef MSWiA Marcin Kierwiński. Jak wyjaśnił, wobec jednego z podejrzanych zastosowano trzymiesięczny areszt. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, to właśnie młody mężczyzna, który już wcześniej działał w zorganizowanej grupie przestępczej hakerów. Fałszywymi alarmami od lat paraliżowali pracę urzędów i instytucji. Grupa została rozbita w listopadzie ubiegłego roku – od grudnia 2025 r. śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. To dlatego przejęła ona we wtorek śledztwo z Gdańska dotyczące fałszywego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
