Los Miszalskiego jest przesądzony?
KO, PSL, Polska 2050 i Nowa Lewica wiedzą, że muszą się jakoś dogadać przed przyspieszonymi wyborami w Krakowie. Inaczej kampania wyborcza jeszcze mocniej podzieli koalicję.
Kraków oswaja się powoli z nową rzeczywistością. Przez najbliższe kilka miesięcy dawna stolica Polski będzie w centrum ogólnokrajowej polityki. Pokazywał to już powyborczy poniedziałek, gdy w Krakowie konferencje prasowe mieli kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty i prezes PSL, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, a nawet szef klubu Polski 2050, Paweł Śliz.
Dużo trudniej dostrzec było polityków Koalicji Obywatelskiej. Bo w KO trwają rozważania, co dalej z polityczną przyszłością odwołanego właśnie w referendum prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, który dopiero co wygrał wybory na szefa regionalnych struktur partii.
Większość...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)