Jaka polisa dla psa lub kota?
Na leczenie pupili wydajemy często tysiące złotych. Ratunkiem może być ubezpieczenie za niewielki ułamek tej kwoty, które pokrywa koszty badań, zabiegów, a nawet kremacji zwierzaka.
Szacunki Europejskiej Federacji Producentów Karmy dla Zwierząt Domowych (FEDIAF) pokazują, że liczba psów i kotów w polskich gospodarstwach domowych sięga 16 mln. Psów jest nieco więcej, bo 8,4 mln, kotów – 7,6 mln. Te liczby plasują nas w europejskiej czołówce, w obu kategoriach na piątym miejscu. Szacuje się przy tym, że zwierzęta te żyją nawet w przeszło połowie gospodarstw domowych w naszym kraju, a ich utrzymanie kosztuje od około 100 zł do nawet tysiąca i więcej złotych miesięcznie. Potężne wydatki zaczynają się jednak, gdy domowy pupil zaczyna chorować albo ulegnie wypadkowi.
Nasza czytelniczka, pani Zuzanna na kompleksowe badania swojego 16-letniego psa, który nagle podupadł na zdrowiu, wydała w ciągu dwóch dni prawie 2 tys. zł. Pani Marta na usunięcie zębów jednego ze swoich kotów musiała przeznaczyć blisko 3 tys. zł. Choroba nowotworowa psa pana Jacka wymagała amputacji jednej z łapek zwierzaka, co wraz z opieką pooperacyjną kosztowało prawie 3,7 tys. zł. Przykłady można mnożyć, zwykle związane z nimi wydatki idą w tysiące złotych.
Z pomocą właścicielom zwierząt domowych mogą przyjść w takich przypadkach ubezpieczyciele. Kilku największych z nich...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)