Kraj w ogniu protestów
Pod naciskiem wielusettysięcznej manifestacji w stolicy prezydent znów zapowiedział przedterminowe wybory. Rosja straciłaby ostatniego sojusznika w Europie.
– Podam się do dymisji, po 90 dniach będą przedterminowe wybory. Nie ma tu żadnej wielkiej filozofii – powiedział dziennikarzom prezydent Aleksandar Vucić w czasie swej wizyty w Pekinie. Zapowiedź nie wpłynęła na przyjęcie Serba w Chinach, gospodarze nie obniżyli jej rangi.
Katastrofa budowlana wstrząsnęła Serbią
Prawie 200 tysięcy ludzi w centrum Belgradu żądało przedterminowych wyborów, a przede wszystkim ukarania winnych katastrofy budowlanej, do której doszło w listopadzie 2024 roku. Runęła wtedy część budynku dworca, który odremontowano w ramach chińskiej inicjatywy „Nowego Szlaku Jedwabnego”, zginęło 16 osób. Inwestycja kosztowała trzy razy więcej niż zakładano, do tej pory manifestanci domagają się opublikowania jej pełnej dokumentacji.
Od czasu katastrofy w Serbii prawie bez przerwy trwają protesty, organizowane przez studentów. Centrum ruchu jest belgradzki uniwersytet, ale nie ma on przywódców ani też politycznego programu. Jednak od wiosny ubiegłego roku demonstranci domagają się przedterminowych wyborów parlamentarnych.
Ale pierwszy powiedział o nich sam prezydent Vucić, jeszcze...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
