Badamy sprawę Szpitala Południowego
Ta sytuacja wymaga naprawdę dogłębnej analizy i rozwagi. Wdrożone już działania z pewnością przyniosą pełniejszą ocenę sytuacji – mówi Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta.
Publicznie padły ostre oskarżenia dotyczące nieprawidłowości w stołecznym Szpitalu Południowym: mowa o „fantomach”, o pacjencie, który miał umrzeć w toalecie, o możliwych zaniedbaniach na SOR. Czy skargi lub sygnały na temat tego, co tam się dzieje, trafiały wcześniej do rzecznika praw pacjenta?
Do nas takie zgłoszenia nie trafiały. W ostatnich latach, czyli de facto od momentu uruchomienia szpitala, nie odnotowaliśmy znaczącej liczby skarg, a treść zgłoszeń nie miała nadzwyczajnego charakteru, który mógłby wskazywać na systemowe naruszenia praw pacjentów. Oczywiście każde zgłoszenie analizowaliśmy i badaliśmy, a nasze reakcje i decyzje były adekwatne do oceny sytuacji. Najnowsze doniesienia medialne mają poważny charakter, który wymaga poważnej i dogłębnej weryfikacji. Nie przesądzajmy jednak, że wszelkie doniesienia medialne są potwierdzone. Nie wiemy przecież, czy są prawdą.
Czy w ostatnich latach do rzecznika wpływały skargi dotyczące Szpitala Południowego? Ile ich było, czego dotyczyły i jak zostały zakończone? Czy były skargi konkretnie na SOR w Szpitalu Południowym?
Skarg od pacjentów było mało, a ich tematyka jest tożsama ze zgłoszeniami dotyczącymi SOR w innych podmiotach leczniczych. W latach 2022 i 2023 nasze Biuro nie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)