Aleją Bandery do Placu Bohaterów UPA. Ukraińcy o sporze z Polską
Agresywna polityka Rosji doprowadziła do gloryfikacji Bandery i Szuchewycza nad Dnieprem. Dzisiaj większość Ukraińców zupełnie inaczej patrzy na swoją historię niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nadał honorowe miano „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych, wywołała burzę nad Wisłą. W konsekwencji prezydent Karol Nawrocki odebrał ukraińskiemu przywódcy Order Orła Białego, a prezydent Ukrainy postanowił nie jechać do Gdańska na konferencję poświęconą odbudowie jego kraju.
Najnowsze sondaże wskazują, że podjęta przez Zełenskiego decyzja w sprawie UPA doskonale wpisuje się w panujące nad Dnieprem nastroje i nie zaskakuje jego rodaków. Ulice Bohaterów UPA, Romana Szuchewycza czy Stepana Bandery od dawna są częścią ukraińskiej rzeczywistości.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) w swoim najnowszym sondażu zaproponował kilka rozwiązań wyjścia z polsko-ukraińskiej „sprzeczki o historię”. Najwięcej (57 proc.) Ukraińców stwierdziło, że każdy kraj powinien pozostać „przy własnej wizji historii”, mieć „własnych bohaterów” i że żaden inny kraj „nie powinien się w to wtrącać”. Poszukiwania kompromisu i powołania w tym celu komisji historyków chce 33 proc. respondentów nad Dnieprem, a zaledwie 1 proc. ankietowanych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)