Putin wciąż o odbudowie imperium
Kreml zaczął działania wobec trzech nieuznawanych na świecie, separatystycznych quasipaństw. Może to świadczyć o tym, że chce je w końcu przyłączyć.
„Czy oni planują aneksję, by zrekompensować sobie niepowodzenia na Ukrainie?” – pytał w internecie gruziński politolog Giorgi Szaiszmelaszwili na wieść o mianowaniu rosyjskiego obywatela prezydentem separatystycznej Osetii Południowej.
Od 1992 r. istnieje tam nieuznawane państwo z 70 tys. ludności, wspierane przez nie mniej niż 3 tys. rosyjskich żołnierzy stacjonujących w Cchinwali. Podobnie w Abchazji. Oba regiony ogłosiły niepodległość od Gruzji, a Rosja uznała je w 2008 r. W obu stacjonują znaczne jak na ten region siły rosyjskie. W Abchazji jest tylu rosyjskich żołnierzy, ile ma miejscowa armia. W tamtejszym porcie Oczamczyra Moskwa buduje bazę dla swojej Floty Czarnomorskiej, która musiała ewakuować się z bombardowanego przez Ukraińców Sewastopola.
Trzecim tworem utrzymującym, że jest niepodległym państwem dzięki obecności rosyjskich wojsk, jest mołdawskie Naddniestrze.
Paszporty i ruble
W stosunku do wszystkich trzech terytoriów w ostatnim czasie Kreml podejmował decyzje, które mogą być początkiem procesu anektowania ich. Choć i obecnie faktycznie to...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
