Żurek poszedł za daleko
Czystki w „pezetach” dokonane przez Waldemara Żurka doczekały się ostrej reakcji zastępczyni prokuratora generalnego Beaty Marczak.
Chodzi o cofnięcie delegacji 10 prokuratorom z wydziałów zamiejscowych ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji prokuratury krajowej, w tym śledczych od spraw kryptowalut i RARS. Decyzje podjął Waldemar Żurek, kiedy Beata Marczak, ustawowo nadzorująca pion PZ, nie zgodziła się na odwołania.
Teraz w piśmie do ministra Marczak podkreśla, że wszedł on w jej kompetencje – bo w myśl ustawy o prokuraturze to ona jest uprawniona do delegowania i do odwoływania z delegacji prokuratorów z PZ – ministrowi tego robić nie wolno i jego decyzje są nieważne.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)