Sztuczna inteligencja weszła na budowę
Zespół, który nauczy się kontrolować AI, przygotuje roszczenie szybciej, taniej i pełniej niż konkurencja, która nadal wszystko liczy ręcznie.
Krajowa Izba Odwoławcza wykluczyła wykonawcę z przetargu na utrzymanie dróg w Małopolsce. W wyjaśnieniach dotyczących rażąco niskiej ceny firma powołała się na interpretacje podatkowe i kody PKWiU, których nigdy nie wydano. Wymyśliła je sztuczna inteligencja. W grze było 15,5 mln zł. Uzasadnienie wyroku (sygn. akt KIO 3335/25), opublikowane w grudniu 2025 r., to pierwszy w Polsce wyraźny sygnał, że narzędzia, których używa już niemal każdy zespół ofertowy, weszły do gry o pieniądze i ryzyko kontraktowe. W branży budowlanej to nie ciekawostka. To zapowiedź nowej linii sporów.
Łatwo zrobić z tego przestrogę: uważajcie na AI, bo kłamie. To jednak najmniej ciekawy wniosek. Prawdziwe pytanie brzmi inaczej. Skoro ta technologia i tak już jest na budowie, to kto pierwszy ułoży zasady jej wykorzystania i zamieni ją w przewagę, zamiast czekać, aż zrobi to za niego cudzy wyrok?
Co naprawdę wydarzyło się w Krakowie
Izba nie ukarała wykonawcy za to, że użył sztucznej inteligencji, tylko za to, że nie sprawdził, co ona napisała. Podstawą wykluczenia był art. 109 ust. 1 pkt 10 prawa zamówień publicznych, czyli wprowadzenie zamawiającego w błąd wskutek niedbalstwa. Izba ujęła to dosadnie. Wbrew potocznej nazwie narzędzia te mają niewiele wspólnego z inteligencją, a pozbawione należytego nadzoru nie rozróżniają podstawowych pojęć prawnych ani stanu prawnego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)