Londyn zrywa z liberałami
Nowy premier Andy Burnham zapowiedział największą zmianę w polityce kraju od 40 lat.
We wtorek szef rządu podjął pierwszą decyzję. Ma ona pomóc w rozwiązaniu problemu bezdomności. Ale to tylko początek znacznie szerszej strategii. Burnham zasygnalizował, że chce obniżyć ceny energii i transportu. Może zamrozić czynsze i wprowadzić nową, 50-procentową stawkę podatkową. Rozważa podniesienie kwoty wolnej od podatku. Chce, aby przemysł ponownie wrócił na Wyspy, a władza została zdecentralizowana.
Od przejęcia władzy przez Margaret Thatcher w 1979 r. królestwo postawiło na liberalizm. Tą drogą szła także Partia Pracy, odkąd na jej czele stanął Tony Blair. Teraz Burnham chce jednak to zmienić. W liberaliźmie widzi przyczynę załamania dochodów społeczeństwa i tragicznego błędu brexitu. A także rosnącego poparcia dla populistycznej partii Reform UK Nigela Farage,a.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)