Inwazji nie będzie, ale ataki trwają
Nocne bombardowania irańskich celów przez amerykańskie siły nie przynoszą żadnych efektów, podobnie jak działania odwetowe Teheranu. Jednak Irańczycy nie wydają się być na straconej pozycji, przynajmniej w walce o Ormuz.
Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTKOM) zapewnia, że uderzenia „nadal będą osłabiać irański potencjał wojskowy wykorzystywany do ataków na statki w cieśninie Ormuz”. Prezydent Donald Trump głosi, że Iran dysponuje małą liczbą rakiet i dronów i ma niewielkie zdolności produkcyjne. Nie traci nadziei, iż wzajemne ostrzały niedługo się skończą wycofaniem Iranu z obecnej konfrontacji i powrotem do stołu rokowań.
Nikt nie wie, ile dronów i rakiet ma Iran
Oczywiście, jeżeli Irańczycy wystrzelają się kompletnie z rakiet i dronów, zapanuje spokój. Jednak nikt, włącznie z wywiadem izraelskim i Białym Domem, nie wie, kiedy taki moment może nastąpić. Przy tym także Donald Trump liczyć się musi w swych działaniach z rysującą się porażką republikanów w jesiennych wyborach połówkowych do Kongresu, jak i z katastrofalnymi skutkami blokady cieśniny Ormuz dla światowej gospodarki.
Dla Iranu najważniejsze jest, że nadal dysponuje w tej wojnie kartą jak na razie nie do przebicia, czyli wpływem na to, co się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
