Pod ostrzałem słów
Jeśli ktoś z Państwa padnie ofiarą nagonki, zamiast popadać w panikę, doceńcie to, że jest ona swoistą formą hołdu od tych, którzy myślą inaczej.
Po kilku sprawach o medialnym zainteresowaniu spadła na mnie fala hejtu. Niezależnie od tego, o czym pisałem – czy chwaliłem uroki miasta, czy polecałem książkę, czy snułem filozoficzne rozważania nad życiem uczuciowym perskich kotów – efekt był ten sam: otrzymywałem od kilkudziesięciu do kilkuset wrogich wpisów.
Gdybym traktował je poważnie, zapewne poczułbym się jak bohater książki Paragraf 22 Josepha Hellera. Yossarian miał wrażenie, że wszyscy chcą go zabić, co było poniekąd prawdą. Ja, zgodnie z zamiarem moich korespondentów, miałem myśleć, że każdy, kto zobaczy przejaw mojej aktywności, reaguje krytyką.
Przygotować się na hejt
Piszę o tym, bo hejt jest bardzo okrutny, a ponieważ prędzej czy później spotka każdego, ze szczególną dolegliwością tego, kto zabiera głos w sprawach publicznych, warto być na niego przygotowanym, uświadamiając sobie reguły nim rządzące. To pozwoli poradzić sobie z nim.
Żyjemy w czasach, w których każda działalność publiczna jest komentowana. I to dobrze, bo dyskusja pozwala poznać wielość poglądów i ułatwia znalezienie optymalnych rozwiązań. Jednak gdy zamiast...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)