Burmistrzowie samorządom nie odpuszczą
Przez cztery lata zarządzali miastem, teraz chcą radzić. Do samorządu różnego szczebla kandyduje większość członków zarządów dzielnic
Nie ma w Warszawie dzielnicy, której burmistrz lub jego zastępcy nie kandydowaliby na radnych. W niektórych (m.in. Włochy i Rembertów) startują wszyscy. Takie dzielnice jak Mokotów, gdzie z pięcioosobowego zarządu startuje tylko jeden urzędnik, należą do wyjątków. Funkcję radnego sejmiku samorządowego i burmistrza chciałby łączyć burmistrz Ochoty Wojciech Komorowski (PO). – Czasowo da się to pogodzić – przekonuje. – W sejmiku chciałbym zająć się transportem i komunikacją.
Na Mazowsze wybiera się także burmistrz...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)