Budżet jest, pieniędzy brak
Grecy zrobili swoje, wypełniając warunki wierzycieli, teraz czekają na nagrodę – kolejne miliardy euro
Musimy dostrzegać niebezpieczeństwo powrotu do drachmy – tłumaczył parlamentarzystom w poniedziałek nad ranem premier Antonis Samaras. Straszenie powrotem do drachmy było ostatecznym argumentem w debacie budżetowej, która zakończyła się głosowaniem pomyślnym dla rządu koalicyjnego. Tym samym przyjęty został nie tylko budżet na przyszły rok, ale i potwierdzone zostały uchwalone zaledwie kilka dni wcześniej drastyczne cięcia.
Ich skutkiem jest dalszy spadek poziomu życia. Protestom nie było więc końca, ale i tak wygrał Antonis Samaras.
Bezlitosny budżet
Grecy zrobili wszystko, czego od nich oczekiwali wierzyciele występujący wspólnie jako tzw. trojka, czyli Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), Europejski Bank Centralny (EBC) oraz UE. Głosowanie nad budżetem odbyło się na kilka godzin przed poniedziałkowym posiedzeniem ministrów finansów eurogrupy.
Samo przyjęcie budżetu zakładającego oszczędności 9,4 mld euro w przyszłym roku umożliwia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta