Reforma urzędów pracy to mrzonka
Skuteczniejsza aktywizacja bezrobotnych okaże się fikcją. Urzędy pracy nadal będą blokować ci, którym na znalezieniu pracy nie zależy.
Wbrew zapowiedziom Ministerstwa Pracy z rejestrów bezrobotnych nie wypadną osoby, które idą do pośredniaka tylko po to, by mieć ubezpieczenie zdrowotne – dowiedziała się „Rz".
To oznacza, że nadal powiatowe urzędy pracy zajmować się będą głównie administrowaniem bezrobotnymi. Na codzienną pracę z tymi, którzy chcą znaleźć zatrudnienie, nie wystarczy im już czasu. Według statystyk na jednego doradcę w pośredniaku przypada ponad 900...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)