Jak żyć z terroryzmem
Musimy się nauczyć żyć z terroryzmem. To fragment naszej rzeczywistości. I tak już pozostanie.
W chwili, gdy piszę ten komentarz, nie wiemy jeszcze, kto stoi za zamachem w Bostonie. Być może są to islamiści, być może amerykańska prawicowa bojówka czy antyfederalna milicja, jakich w USA jest pełno. Być może po prostu szaleniec.
W pierwszej dobie po zamachu w Bostonie informacje prawdziwe mieszają się z nieprawdziwymi, dane z dochodzenia z plotkami, a analiza z paniką i domniemaniami.
Wojskowi nazywają taką sytuację „mgłą wojny". Warto o tym pamiętać i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)