Jak sięgnąć po najsłodsze owoce
Innowacyjnej gospodarki nie da się stworzyć ani ustawą, ani samymi tylko inwestycjami sektora publicznego – pisze ekonomista z Instytutu Obywatelskiego.
Przyczyn niskiej innowacyjności polskiej gospodarki jest przynajmniej kilka, np. słaby stopień rozwoju współpracy między nauką a biznesem czy stosunkowo niskie rezerwy kapitału finansowego i społecznego. Jednak najważniejszy problem w tym, że duża część rodzimych przedsiębiorstw po prostu nie angażuje się w poszukiwanie i rozwijanie własnych technologii.
Owszem, taka działalność potrafi być bardzo zyskowna, ale – jak to zwykle bywa – najsłodsze owoce rosną najwyżej. Nie tak łatwo po nie sięgnąć bez wysiłku i ryzyka. Praca nad nowymi technologiami lub produktami to zajęcie potencjalnie lukratywne, ale też kosztowne, żmudne i niepewne.
Skoro przyzwoity zysk albo silną pozycję na rynku można osiągnąć prościej i taniej, część decyzji biznesowych pójdzie właśnie tym szlakiem. W warunkach polskich rozwiązanie „prostsze i tańsze" oznacza przede wszystkim kupno gotowej technologii za granicą albo budowę przewagi...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)