Ważniejsza niż wybory była ugoda przy Okrągłym Stole
prof. grzegorz w. kołodko | Największe osiągnięcie to korzystne zintegrowanie się z Unią Europejską.
Rz: Kim był pan w czerwcu 1989 roku, gdzie pana zastały wybory?
Prof. Grzegorz W. Kołodko: W 1989 roku byłem już tytularnym profesorem, wykładałem politykę gospodarczą na Wydziale Finansów SGH. Równocześnie byłem dyrektorem Instytutu Finansów, mocno zaangażowanym od strony badawczej i eksperckiej w rynkowe reformy.
Trochę też podróżowałem, m.in. do Niemiec, Chin, USA, Austrii, Argentyny. Latem krótko gościłem w Helsinkach w ONZ-owskim Światowym Instytucie Badań Rozwoju Gospodarczego. Opublikowałem książkę „Kryzys, dostosowanie, rozwój".
Jakie nadzieje wywołały u pana wyniki wyborów? Jakie obawy? Czuł pan, że kończy się epoka? Jeśli wtedy nie, to kiedy pan poczuł, że tzw. realnego socjalizmu już nie ma?
Nie przejmowałem się zbytnio wynikami wyborów. Dużo ważniejsze było wcześniejsze osiągnięcie porozumienia przy Okrągłym Stole, przy którym to narodowym meblu jako niezależny ekspert też zasiadałem, a wtedy – latem 1989 roku –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta