Potajemne nagranie teściowej bez konsekwencji
WYROK. Skryte nagrywanie w rodzinnym gronie co do zasady narusza prawo do prywatności. Choć wiele zależy od okoliczności.
Teściowa zarzuciła zięciowi, że bez jej zgody zarejestrował na dyktafonie rozmowę z jej udziałem, a następnie upublicznił, odtwarzając koleżance, a także dołączając do akt sądowych. Uważa, że naruszono jej godność i prawo do prywatności. Przed sądem zażądała od zięcia nieupubliczniania nagrań i wycofania ich z akt sprawy rozwodowej córki, zaniechania nagrywania w przyszłości, opublikowania przeprosin w prasie lokalnej i 10 tys. zł zadośćuczynienia.
Zięć nie uznał powództwa. Przyznał, że nagrywał rozmowy ze swoją żoną w związku z konfliktem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)