Rosja i Turcja rywalizują w Syrii
Moskwa ogłosiła alarm w swoich oddziałach na południu kraju, Ankara chce bronić mieszkańców Aleppo.
W Południowym Okręgu Wojskowym obejmującym tereny od Morza Czarnego do Kaspijskiego nagle rozpoczęły się manewry. Rosyjskie oddziały rozpoczęły ćwiczenie desantów z samolotów i helikopterów, a oddziały piechoty morskiej zaczęły się ładować na okręty desantowe.
– To sprawdzian gotowości bojowej jednostek okręgu wojskowego, który był zaplanowany wcześniej. Nie ma tu żadnego tła politycznego. Rosja nie zamierza wysyłać swojej armii do Syrii – powiedział „Rz" Igor Korotczenko, redaktor naczelny moskiewskiego czasopisma „Nacjonalnaja Oborona".
„Podobne ćwiczenia latem 2008 roku trwały dopóty, dopóki (ówczesny prezydent Gruzji) Michael Saakaszwili nie stracił czujności i nie uderzył ze swoją soldateską na Osetię Południową" – pisze z kolei „Niezawisimaja Gazieta".
Od kilku tygodni...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
