Czechy chronią swoją żywność. Polska ucierpi?
Nasi południowi sąsiedzi chcą zaostrzyć zasady znakowania produktów. Polskie firmy obawiają się skutków nasilającego się protekcjonizmu w UE.
11 lutego mija termin, w którym komisja rolnictwa parlamentu Czech powinna zaopiniować rządowy projekt nowelizacji ustawy o artykułach żywnościowych i wyrobach tytoniowych. Zgodnie z nim mleko, wino, mięso, warzywa czy owoce sprzedawcy będą mogli oznaczyć jako czeskie tylko wtedy, gdy zostały wytworzone w tym kraju, wyłącznie z czeskich surowców. W wyrobach złożonych, takich jak np. kiełbasy, z Czech musi pochodzić co najmniej 75 proc. surowców.
– Projekt czeskiego rządu świadczy o tym, że spirala protekcjonizmu w Unii Europejskiej zaczyna się nakręcać – mówi „Rzeczpospolitej" Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
