Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Tylko Trybunał może im przeszkodzić

30 marca 2016 | Rzecz o prawie | Bohdan Zdziennicki
autor zdjęcia: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
źródło: materiały prasowe

Dobra zmiana powinna być zgodna z konstytucyjnymi standardami demokratycznego państwa i polegać na poprawianiu błędów poprzednio rządzącej koalicji, a nie na dodawaniu nowych – uważa sędzia TK Bohdan Zdziennicki.

Prawem przesądzającym o tym, czy państwo jest demokratyczne, nie jest wszystko to, co wyraża wolę politycznego suwerena (narodu) reprezentowanego przez przedstawicieli partii, które wygrały wybory. Chodzi o prawo, które nie jest posłusznym narzędziem bieżącej polityki, ale wynika z zasad i wartości zawartych w konstytucji i ratyfikowanych umowach międzynarodowych.

Naród nie jest więc w tworzeniu prawa suwerenem absolutnym. Może działać tylko w ramach zakreślonych przez konstytucję i ratyfikowane umowy międzynarodowe, wśród których szczególne znaczenie mają pakty praw człowieka.

Dlatego zadaniem Trybunału Konstytucyjnego jest deregowanie (usuwanie) z systemu prawa przepisów niezgodnych z ustawą zasadniczą. Pochodząca z wyborów, demokratycznie legitymizowana władza nie może naruszać praw mniejszości. Brak równowagi między „rządami prawa" i „rządami ludu" prowadzi do zgubnych konsekwencji, łącznie z totalitarnym zniewoleniem.

Brak harmonii jest niebezpieczny

Trzy rewolucje demokratyczne: angielska (1680), amerykańska (1776) i francuska (1789) pokazują, że narodziny współczesnego demokratycznego państwa były niezwykle trudne. Doprowadziły one jednak do tego, że w demokratycznym państwie prawnym królują fundamentalne zasady ustroju i podstawowe prawa ludzkie i obywatelskie.

„Rządy prawa"...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10407

Wydanie: 10407

Spis treści
Zamów abonament