Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

O podstawach, czyli o tym, o czym łatwo zapomnieć

30 marca 2016 | Rzecz o prawie | Bartosz Łopalewski
źródło: materiały prasowe

Nie ma znaczenia, jakiego rodzaju wyrok: cywilny, karny czy konstytucyjny, spotka się 
z brakiem szacunku władzy ustawodawczej 
lub wykonawczej. Zawsze ma to dalekosiężne skutki – zwraca uwagę sędzia Bartosz Łopalewski.

Funkcjonowanie państwa opiera się na szacunku. Szacunku, jakim organy władzy publicznej darzą działania pozostałych organów władzy publicznej. W toku wielowiekowej ewolucji systemów prawnych społeczeństwa stworzyły procedury kontrolne/odwoławcze, które pozwalają kwestionować i korygować działania poszczególnych władz. Kiedy jednak uzyskują one walor prawomocności lub ostateczności, wszystkie pozostałe organy władzy szanują je. Nie dlatego, że muszą. Piastunów poszczególnych rodzajów władzy nie dotyka na co dzień żadna zewnętrzna siła zmuszająca do posłuchu. Jeżeli rozumieją podstawy działania demokratycznego państwa prawnego, szacunek ten przychodzi im z łatwością. I to niezależnie od tego, czy przypadł im zaszczyt piastowania funkcji ustawodawczych, wykonawczych czy sądowniczych.

Nie jest bowiem możliwe efektywne funkcjonowanie władzy ustawodawczej, jeśli organy władzy wykonawczej oraz sądowniczej nie będą uznawały istnienia nowo tworzonych przepisów. W demokratycznym państwie prawnym władza ustawodawcza nie ingeruje zaś nowymi przepisami w uprawnienia przyznane już przez administrację na gruncie przepisów...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10407

Wydanie: 10407

Spis treści
Zamów abonament