Od „Ziemi obiecanej” do Muminków
W Muzeum Kinematografii, które obchodzi swoje 30-lecie, jest niczym w familijnym filmie, tu mieszają się fabuły oraz wątki dla dorosłych i dzieci.
W tej muzealnej ekspozycji jak na planach filmowych równolegle przenika się prawda i fikcja.
– Jesteśmy jedynym takim muzeum w Polsce – mówi „Rzeczpospolitej" Barbara Kurowska zastępca dyrektora. – Mamy naprawdę czym się pochwalić, w naszych zbiorach, liczących ponad 50 tys. eksponatów, są rzeczy wyjątkowe i bogate archiwalia. Fotoplastikon Kaiser Panorama, pochodzący z pracowni jego wynalazcy Augusta Fuhrmana, to absolutny unikat, jeden z czterech takich zachowanych na świecie. Naszą chlubą jest także zbiór kamer, na których pracowali Aleksandr Ford, czy Wojciech Jerzy Has. Jak i kolekcja postaci oraz scenografii z filmów lalkowych Władysława Starewicza, pioniera polskiej animacji.
Muzeum Kinematografii ma też gigantyczny, cały czas rozbudowywany, zbiór plakatów filmowych. – Archiwa twórców polskiej sztuki filmowej: Andrzeja Munka, Jana Rybkowskiego, Aleksandra Forda, Jerzego Ziarnika, Jerzego Toeplitza przekazali nam ich spadkobiercy. – kontynuuje dyrektor Kurowska. – A w filmotece, liczącej prawie 1500 tytułów, koncentrujemy się głównie na filmach polskich. Wydajemy publikacje, organizujemy warsztaty, mamy własne Kino Kinematograf. Wystawy robimy nie tylko we własnej siedzibie, ale i poza nią. W ostatnich dziesięciu latach pokazaliśmy nasze zbiory w 39 krajach! Do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

