Handlarz dopalaczami nie uniknie kary
Nie ustalono, czy sprzedający dopalacze robił to na własny, czy na cudzy rachunek, ale sklep i tak zamknięto.
Informacje o trójce nieprzytomnych 15-latków, leżących po zatruciu dopalaczami w centrum Bielawy w woj. dolnośląskim, przypominają, że rynek dopalaczy nadal funkcjonuje, a podejmowane środki są nieskuteczne. W latach 2010–2016 odnotowano prawie 16 tys. osób zatrutych lub podejrzanych o zatrucie dopalaczami.
Dzieje się tak m.in. dlatego, że handlarze dopalaczami stosują coraz to nowe sposoby na unikanie odpowiedzialności karnej i administracyjnej. Niejednokrotnie nie ma nawet możliwości ustalenia ich miejsca pobytu. Organy inspekcji sanitarnej mają jednak swoje metody.
Interwencyjna kontrola sanitarna,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)