Miliony nie zastąpią reformy
Anna Wojda Kolejne próby reformowania różnych elementów systemu zdrowia to jak kroplówka dla umierającego: byle nie skończył życia za czyjejś kadencji.
Podstawą każdej zmiany jest zrozumienie systemu, który ma być udoskonalany, z wszelkimi jego zawiłościami. Inaczej genialny na pierwszy rzut oka plan może się okazać porażką. Wystarczy przypomnieć pomysły z czasów Związku Radzieckiego o zawracaniu rzek. Zamiast kwitnącej krainy powstaje pustynia.
Podobnie jest z dosypywaniem pieniędzy dla szpitali powiatowych. Resort zdrowia postanowił, że trzeba coś zrobić, by...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)