Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kościół, polityczna adrenalina

18 września 2019 | Plus Minus
Politycy nie od dziś lubią w kampanii podpierać się autorytetem Kościoła. Na zdjęciu parafialna gablota z plakatem wyborczym kandydata PiS na radnego Zakopanego w ostatnich wyborach samorządowych
źródło: Agencja Gazeta
Politycy nie od dziś lubią w kampanii podpierać się autorytetem Kościoła. Na zdjęciu parafialna gablota z plakatem wyborczym kandydata PiS na radnego Zakopanego w ostatnich wyborach samorządowych

Sławomir Sowiński Wierzącym i niewierzącym potrzebny jest autorytet pokazujący moralny wymiar politycznej wspólnoty. Tej roli nie spełni Kościół, jeżeli będziemy go brali 
na polityczne sztandary.

 

Wyborczy wyścig dotarł właśnie do punktu kulminacyjnego. Liderzy poszczególnych partii obficie zastawiają wyborczy stół, a sztabowcy pilnie szukają tej jednej, decydującej emocjonalnej nuty, którą w przeddzień wyborów da się jeszcze bardziej obudzić wyborców własnych, demotywując jednocześnie elektorat strony przeciwnej.

Nie może więc dziwić szerokie zainteresowanie lubelską konwencją Prawa i Sprawiedliwości, na której rządząca partia, zdecydowany faworyt wyborczego wyścigu, z imponującym rozmachem zaprezentowała swą strategię, najwyżej podbiła stawkę w wyborczej licytacji i wyraźnie zarysowała ów emocjonalny ton, którym zechce zapewne mobilizować elektorat. Nie może też zaskakiwać – zamierzone zapewne – szerokie poruszenie, jakie obok sutych obietnic socjalnych wywołały wypowiedziane wówczas słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego: „Każdy dobry Polak musi wiedzieć, jaka jest rola Kościoła, musi wiedzieć, że poza nim jest – jeszcze raz to powtarzam – nihilizm. I ten nihilizm my odrzucamy, bo nihilizm niczego nie buduje, nihilizm wszystko niszczy".

Niedźwiedzia przysługa

Słowa te, wypowiedziane przez najważniejszego polityka w Polsce, w samym centrum wyborczego zmagania, trudno czytać tylko jako publiczne wyznanie wiary, do którego każdy ma prawo, czy mocno wyostrzony publicystyczny opis. Wszystko wskazuje...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 11461

Wydanie: 11461

Spis treści

Komunikaty

Nieprzypisane

Zamów abonament