Nie umiera ani nie zdycha. Zwierzę jest „niszczone”
Konieczna korekta pojęć byłaby dobrym punktem wyjścia, by w strukturze kodeksu karnego znaleźć właściwe miejsce dla ochrony dobra prawnego czujących organizmów żywych, tak bliskich pod tym względem człowiekowi.
Nawet mówienie, że choćby najulubieńszy pies umarł, będzie dla mnie obce. Nie, pies niestety zdechł” – stwierdził prof. Jerzy Bralczyk i rozpętał burzę. Z adekwatnym nazewnictwem odnoszącym się do zwierząt ma również problem polski kodeks karny. Okazuje się, że zwierzę ani nie umiera, ani nie zdycha. Zwierzęcia nie da się zabić ani zranić. Zwierzę jest „niszczone”.
Zwierzę jak rzecz
Oprócz przestępstwa polegającego na posługiwaniu się zwierzęciem w kontekście pornografii (art. 202 § 3 k.k.) oraz niepodporządkowania się zakazowi prowadzenia działalności związanej z wykorzystywaniem lub posiadaniem zwierząt (art. 244 k.k.), o zwierzętach mowa nieco konkretniej w rozdziale XXII kodesku karnego: „Przestępstwa przeciwko środowisku”.
Artykuł 181 k.k. wymienia czyny polegające na niszczeniu i uszkadzaniu zwierząt na terenie objętym ochroną, czym powoduje się istotną szkodę (§ 2 i 3). Mowa jest tu także o zniszczeniach w „świecie zwierzęcym” (§ 1). Artykuł 182 k.k. przewiduje natomiast karalność zanieczyszczenia wody, powietrza lub powierzchni ziemi substancją albo promieniowaniem jonizującym w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta