Porodówki znikają ze szpitali
W grudniu działały 284 oddziały położnicze. Teraz jest ich 266 – ustaliła „Rz”. Te zamknięte mają zastąpić pokoje narodzin.
Według prognoz GUS liczba porodów w 2026 r. nie przekroczy 210 tys. Dla porównania w 2024 r. odnotowano 252 tys. urodzeń. Każdy kolejny rok to nowe dane o najniższej liczbie narodzin w historii powojennej Polski.
– Szpitale dostrzegają, że przy dramatycznym spadku liczby porodów, który prawdopodobnie w najbliższym czasie się nie zatrzyma, konieczne jest podjęcie działań – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Ewa Wender-Ożegowska, konsultant krajowa w dziedzinie położnictwa i ginekologii. Jak dodaje, oddziały położnicze nie są w stanie się utrzymać, a jednocześnie wydawane są środki publiczne na ich funkcjonowanie w pełnej gotowości, mimo braku pacjentek.
Opcja awaryjna
W sobotę 31 stycznia wchodzą w życie przepisy rozporządzenia, które powołuje do życia tzw. pokoje narodzin. To wydzielone izby porodowe z całodobowym dyżurem położnej, która ma przyjąć poród w sytuacji awaryjnej lub towarzyszyć ciężarnej w transporcie do najbliższej porodówki. Takie świadczenie będą mogły zakontraktować placówki,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)