Kto i na co ma nadzieję, czyli o niezależności, niezawisłości i bezstronności
Senat uchwalił bez poprawek nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, przewidującą, że jej członków spośród sędziów mają wybierać w wyborach organizowanych przez PKW wszyscy sędziowie.
Fachowy portal prawniczy (niezależny, niezawisły i bezstronny zapewne, jak sędziowie zachwycający się tą zmianą) informację o tym opatrzył tytułem: „Walka w Senacie o nową KRS wygrana”. Dręczą mnie trzy pytania.
Po pierwsze, kto z kim „walczył”? Bo przecież w Senacie zwolennicy niezależnych, niezawisłych i bezstronnych sędziów mają większość? Pewnie chodzi o to, że była to walka z PiS, ale PiS ma za mało szabel, żeby walczyć. Może jedynie pyskować. To chyba była walka większości z mniejszością. Czyli taka honorowa...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)