Koniec świata katarów
Katarzy (albigensi) to dualistyczny ruch religijny działający głównie w XI–XIII wieku w południowej Francji (Langwedocji) oraz we Włoszech, uznany przez Kościół katolicki za herezję. Oto wybrane fragmenty z powstającej właśnie powieści historycznej o katarach.
(…) Nie wszyscy u stóp Montségur spali tej nocy. Między namiotami kręcili się leniwie strażnicy. Sierżanci królewscy spoglądali co jakiś czas w górę, by spojrzeć na jaśniejące w przebłyskach mdłego Księżyca wieże heretyckiej twierdzy. „Synagoga szatana” – tak ją nazwano ze względu na wyznawców bestii, którzy skryli się w jej murach. Dla oblegających jawiła się jako zawieszone pod chmurami gniazdo złych ptaków, sępów zapewne, bo tylko do nich można było porównać ludzi, którzy nienawidzili krzyża i zaprzeczali narodzinom Chrystusa. Nie wierzą w Bogarodzicę, nie czczą świętych, sakramentów, nie jedzą mięsa, a oglądając się na mury kościołów spluwają trzy razy. Piją wino z ludzkich czerepów. Zabijają mnichów i księży.
Hugo de Arcis, przywódca armii Chrystusa, miał powód do zadowolenia. W nocy jego żołnierze odparli bestialski atak heretyków na Rod del Tor, gdzie mieścił się szaniec z wielką bombardą kruszącą mury Montségur i łamiącą serca obrońców. Atak przypuszczono długo przed świtem. Heretycy rzucili się z pasją na chrześcijan, sądząc, że ci śpią. Ale od czego są szpiedzy? Arcis przechwycił informację z twierdzy, uprzedził Gaskończyków, a ci czekali tylko uzbrojeni w miecze i topory. Gdy tylko heretycy rzucili...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



