Nie bądźmy frajerami w relacjach z USA
Ameryka się zmienia. A Polska nie ma na to wpływu – ostrzegł w Sejmie szef MSZ Radosław Sikorski. Przypomniał, jak Polska została zdradzona w Jałcie przez prezydenta Roosevelta. I zasugerował, że może być podobnie, jeśli USA uznają, iż w konfrontacji z Chinami może im być na rękę sojusz z Rosją.
Co w tej sytuacji zrobić? – To jest godzina Europy! – oświadczył minister. I podkreślił, że w świecie, jaki wyłoni sie po zakończeniu wojny w Ukrainie, Unia, a nie Rosja, powinna okazać się trzecią obok USA i Chin potęgą globalną. Wskazywał też, że Wspólnota została stworzona m.in. po to, aby nie odrodziła się nacjonalistyczna, niemiecka potęga, a nie aby tę potęgę wzmacniać.
Jednak występujący w imieniu PiS Zbigniew Rau zarzucił rządowi, że realizuje niemieckie, a nie polskie interesy. —j.bie.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
