Czy lewica szykuje rewolucję
Lider Francji Niepokornej Jean-Luc Mélenchon nie potępia zabicia przez radykalnie lewicowe bojówki działacza prawicy Quentina Deranque’a. Widzi w tym sposób na zdobycie władzy.
Nagranie z tragedii, jaka wydarzyła się 12 lutego w Lyonie, nie pozostawia wątpliwości: to był lincz. Na filmie widać, jak grupa kilkunastu zamaskowanych młodych ludzi pastwi się nad trójką rówieśników. Dwójce ofiar udaje się uciec. Trzecia, nawet kiedy leży już pod latarnią bez ruchu, zostaje jeszcze brutalnie kopnięta w głowę przez jednego z napastników. To Deranque. Dwa dni później umiera z powodu odniesionych ran.
Szybko udało się zidentyfikować sprawców. Sześciu z nich postawiono zarzut umyślnego zabójstwa. Grozi im kara do 30 lat więzienia. Wszyscy znaleźli się w tym miejscu, aby „zabezpieczyć” wiec Rimy Hassan, działaczki Niepokornej Francji pochodzenia palestyńskiego. Trzech było powiązanych z teoretycznie rozwiązaną bojówką skrajnej lewicy – La Jeune Garde Antifasciste (Młoda Gwardia Antyfaszystowska).Do starć doszło, gdy Collectif Némésis, skrajnie prawicowa organizacja młodych kobiet, starała się przeszkodzić spotkaniu. Deranque wystąpił w ich obronie.
Mélenchon twierdzi, że zabójcy tylko się bronili
Z całej Francji popłynęły słowa potępienia dla napastników. – Skrajna lewica zabiła – powiedział minister sprawiedliwości Gérald Darmanin.
Jednak lider LFI Jean-Luc Mélenchon wcale...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
