Mentzen prawie jak imperator
Wskutek technicznych zmian w ugrupowaniu Sławomira Mentzena zaczął obowiązywać nowy statut, który daje prezesowi uprawnienia nieznane w innych formacjach. Budzi to kontrowersje wśród działaczy.
Samodzielne przyjmowanie członków partii oraz jednoosobowe wymierzanie im kar dyscyplinarnych, z wykluczeniem włącznie – m.in. takie uprawnienia daje prezesowi statut partii Imperium Kontratakuje. Dzięki nim jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen może sięgnąć w swojej partii po władzę, jakiej nie mają nawet oskarżani o wodzowski styl zarządzania Jarosław Kaczyński i Donald Tusk. A wszystko z powodu niedopatrzenia, mającego miejsce w marcu 2025 r.
Wówczas Nowa Nadzieja, partia Sławomira Mentzena wchodząca obok Ruchu Narodowego w skład Konfederacji, nie złożyła w terminie sprawozdania finansowego za 2024 r. Przepisy są restrykcyjne i przewidują delegalizację ugrupowania nawet w przypadku nieznacznego przekroczenia daty. I rzeczywiście, w listopadzie sąd wykreślił Nową Nadzieję z rejestru partii politycznych. Nowa Nadzieja od orzeczenia się odwołała, jednak, licząc się z przegraną w drugiej instancji, jej działacze przystąpili do rejestracji nowej partii – Imperium Kontratakuje.
Zaskakująca nazwa bierze się stąd, że „Nowa Nadzieja” jest podtytułem pierwszej chronologicznie części „Gwiezdnych wojen”. „Imperium Kontratakuje” to nazwa kolejnego filmu, więc działacze wybrali ją dla żartu. – Potrzebowaliśmy założyć odrębny podmiot. Jego nazwa nie ma większego znaczenia – mówił nam rzecznik Nowej Nadziei, a zarazem prezes Imperium Kontratakuje Wojciech Machulski. – Istnieje rozwiązanie prawne,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
