Co Polska ma ze szczytu Grupy G20
Bez kontraktów gospodarczych, ale ze wzmocnioną pozycją kraju w świecie – tak efekty obecności na posiedzeniu G20 ocenia rząd. Spotkania w USA miały udowodnić, że Warszawa zasługuje na stałe uczestnictwo w pracach tego formatu.
Obecność Polski na zeszłotygodniowych spotkaniach krajów G20 w amerykańskich Asheville i Raleigh-Durham nie była jedynie zabiegiem dyplomatycznym czy kurtuazyjnym, ale pozwoliła przywieźć do kraju kilka konkretów. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował „Rzeczpospolitą”, że podczas oficjalnego spotkania ministrów finansów i szefów banków centralnych krajów G20 zadeklarował gotowość Polski do przystąpienia do Creditor Data Sharing Exercise.
To program prowadzony przez Bank Światowy, który służy wymianie informacji o wzajemnych zobowiązaniach finansowych, w tym krajów rozwijających się z Afryki i Azji. Domański wyjaśnił w rozmowie z nami, że zaangażowanie się Polski w tę inicjatywę ma stanowić sygnał naszej gotowości „do aktywnego włączania się w rozwiązywanie globalnych wyzwań gospodarczych”. W ten sposób Warszawa ma budować swoją siłę na forum G20 i wprzęgnąć się w system wspierania rozwoju krajów Globalnego Południa.
Decyzja przed połową października
Dołączenie Warszawy do tej inicjatywy może być o tyle istotne, że Polska wciąż szuka argumentów, by...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
