Niejasna przyszłość kanclerza
Skrajnie prawicowa AfD po wielkim sukcesie wyborczym w Saksonii-Anhalcie myśli już o podboju całych Niemiec. Padają pytania o przyszłość rządu federalnego Friedricha Merza.
Tuż przed wyborami kanclerz Merz udzielił wywiadu dwóm dziennikom wychodzącym w Saksonii-Anhalcie.
– Próbował zbagatelizować wagę sytuacji, mówiąc: nie, to tylko mała kula, która wytacza się z Saksonii-Anhalt, bardzo małego kraju związkowego z 2,1 miliona mieszkańców w kraju liczącym ponad 80 milionów. Twierdził, że nie ma to żadnego wpływu na politykę federalną. Na pierwszy rzut oka można by tak pomyśleć, bo to przecież nie Nadrenia Północna-Westfalia, gdzie mieszka jedna czwarta ludności kraju. Tam taki wynik wyborów miałby zupełnie inny wpływ. Jednak badania pokazały, że rząd federalny ma wyjątkowo złą reputację, a w szczególności Friedrich Merz – mówi „Rzeczpospolitej” Marc Rath, redaktor naczelny tych obu dzienników „Volksstimme” i „Mitteldeutsche Zeitung”.
Wina Merza. Czy to kanclerz upadnie?
Partia Merza, CDU, przegrała sromotnie wybory w Saksonii-Anhalcie, zdobywając ledwie 17,2 proc. głosów. Rządzi tu od trzech dekad i nigdy tak słabo w wyborach nie wypadła. Skrajnie prawicowa AfD, z którą współpracę Merz w tym wywiadzie całkowicie wykluczył, uzyskała poparcie 43,8 proc. Historyczny wynik partii, która jest przez kontrwywiad...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
